28 August 2009

Mini Holidays in Alentejo

Hitem tych krotkich wakacji w Alentejo byl Osiolek, ktory mieszkal na naszej Quinta... Wraz z innymi dziecmi Gabrysia miala okazje na przejazdzke osiolkiem...
Szkoda, ze Leo jeszcze za maly na takie wyprawy...
Przebojem nr 2 byl niewatpliwie...
BASEN pelen dzieci oraz oczywiscie Lody... ;)
Place zabaw tez zostaly zaliczone...
..nawet te hiszpanskie, w Badajoz ;)
Nie obylo sie bez wieczornych "baletow" i koncerow, jak na przyklad ten w Elvas..
A relacje z wakacji zdawane byly przez Gabrysie na biezaco (Cicoci i Dziadkom) z prywatnej kabiny telefonicznej tuz przy naszym basenie... ;)

22 August 2009

Visit in the ZOO

Rodzinna wycieczka do plockiego ZOO:
Spokojnie, to sztuczny aligator! Az taka odwazna nie jestem ;) Bylo tam zreszta wiecej "plastikowycg zwierzat".. ale to tez jakas atrakcja..A z tych prawdziwych to chyba najbardziej podobaly sie nam zyrafy, zebra, foki, pingwiny... no i oczywiscie lwy... tylko ze te ostatnie to niezle leniuchy... my do nich z wizyta, a oni spia!
W sumie wizyta w ZOO byla bardzo wyczerpujaca.. Gabrysia padla ledwo wsiadla do samochodu (sprzyjal temu takze upal...)
Ale na szczescie bylo cos co szybko postawilo ja na nogi...
Ktos sobie zyczy SLODKIEGO BUZIACZKA?

20 August 2009

Summer in Gorzewo

Oto migawkowy foto-reportaz z naszego lata w Gorzewie...juz wspolnego, Gabrysi i Leonarda... bo coz to byla za milosc siostrzana kiedy wreszcie przyjechal mlodszy braciszek!!!
Leo poznal tez wreszcie osobiscie ciocie Madzie :)
A na jego przyjazd Babcia Gosia zalatwila nawet "spersonalizowany" wozek - LEO ;)
Czulosciom siostrzanym nie bylo konca...
(Chodz Braciszku, poprawie ci "pepetke" /skarpetke/ ;))
Jednak nadal najepszym Przyjacielem Gabrysi pozostawal Kerry...
(ah, te wspolne grzybobrania... Kerry, to kto w koncu znalazl te grzyby.. ja czy ty?) Byly tez inne atrakcje: Hustawka... Basen (tylko trzeba bylo go sobie samemu czyscic... wyspecjalizowanym sprzetem;))
Odwiedziny Pradziadkow..
Piaskownica... i goscie w odpowiednim wieku... ;)... i nawet ogniska z pieczeniem kielbasek!
...oraz oczywiscie HAMAK!Szczegolnie Leo uwielbial drzemkiw hamaku..
Ale on generalnie lubil odpoczywac na swiezym powietrzu...
Czy to na trawce... czy na lezaku...
...czy tez po prostu w wozku...
Na poczatku brakowalo nam tylko Tatusia...
...ale na koniec zjawil sie i Tata!

19 August 2009

Leo learns to use a spoon...

Pierwsza kaszka Leo...
Nie poszlo wcale tak zle jak na pierwszy raz... ale w razie potrzeby starsza siostra gotowa byla spieszyc z pomoca!