28 June 2009

Welcome "Dziadzia Grzes"!

Przyjechal do nas Dziadzia Grzes!
Wreszcie ma okazje poznac "na zywo" swojego wnuka ;) Panowie i ich meskie rozmowy... Dziadek niestety jest troszke kaleka... :(
Ale wyciagnelismy go nad rzeke!Bo tam dzisiaj regaty... Zobaczcie, lodki plyna!
...tylko Leo mial jakos w nosie te cale regaty... ;)

26 June 2009

Leo starts playing with toys...

Coraz bardziej zaczynaja interesowac mnie zabawki... juz nawet staram sie je chwytac... ;) Czasami z sukcesem!

24 June 2009

S. João 2009

W Porto noc Sw. Jana (patrona miasta) jest od lat jednym a najhuczniej obchodzonych swiat... My takze mielismy wiec "noc swietojanska"...
Tradycji stalo sie zadosc i Gabrysia dostala po glowie switojanskim mlotkiem... ale niestety dosc szybko sama nauczyla sie nim poslugiwac ;) Rowniez jako instrumentem muzycznym (mloteczek mial wbudowana piszczalke...) Tak naprawde muzyki to to moze nie przypominalo......ale ile bylo przy tym radosci!
Szkoda, ze Leo jeszcze za maly na swietowanie Sw. Jana... wszyscy zajadali sie tradycyjnymi grillowanymi sardynkami.. a Leo musial obejsc sie dymkiem z grilla ;)
Noc zakonczyla sie pokazem sztucznych ogni...
od ktorych Gabrysia nie mogla oderwac wzroku... ;)
Wolala: "Petardy!!! Jeszcze Petardy!!!"
A to juz rodzinny spacerek w parku po odespaniu tak hucznej nocnej zabawy ;)
Mamo, biegne!!!
Zostaw juz ten aparat i lap mnie!!!

21 June 2009

Weekend in Gerês once more ;)

Wlasnie wrocilismy z weekendu w gorach Gerês... oto krotki fotograficzny reportaz z wyjazdu:

Tradycyjnie juz - rodzinna sesja przy Pedra Bela... dla Leo to byle pierwszy raz... ale przespal wszytskie widoki!

Ale za to Gabrysia pozowala juz jak profesjonalistka ;)
Robila za modelka takze na plazy na rzeka...Leo pousmiechal sie na ogrodku... .. i najwyrazniej spodobalo mu sie rowniez przewilanie na plazy... ;)
.. no tak, jak tu sie nie smiac kiedy wykreca sie mamie takie "numery" w malo odpowiednim miejscu ;)

Szkoda, ze ten weekend tak szybko minal i trzeba bylo wracac do domu... przed wyjazdem nie ma co tracic czasu na spanie... lepiej na przyklad zalac jakas lazienke... Oj, Gabrysia, zeby to bylo pierwszy i ostatni raz!!!!

14 June 2009

Another Sunday morning with Margarida

Po raz kolejny spotkalismy sie z Margarida w naszym parku w niedzielny poranek... tym razem bylo sporo zabawy przy bankach mydlanych... Ale nie obylo sie i bez pileczek...

13 June 2009

Party Time!!!

W sobote wybralam sie z rodzicami na wesele Marco i Sandry... na poczatku bylo troche nudnawo....Ale pozniej zabawa sie rozkrecila... do szalenstw na parkiecie musialm nawet zdjac buty ;) Tanczylam w roznym towarzystwie...
Ale oczywiscie najweselej bylo z mama!
Balety skonczylysmy dobrze po polnocy... i nie bez oporow dalam sie zabrac z parkietu ;)

Beaches in Aveiro

12 June 2009

Feira Medieval

Coz, tak to bywa ze na sredniowiecznym jarmarku nawet niewinni moga trafic w dyby ;) Ale mozna tez zagrac role jak z bajki....
Tylko ze Gabrysia postanowila dla odmiany wcielic sie w postac rycerza.. bo Ksiezniczka jest przeciez na codzien!