22 April 2009

In the park

Przez ostatnie tygodnie troche bylo tych wizyt w parku z Babcia... dobrze ze chociaz "pozegnanie z parkiem" odbylo sie przy prawdziwie poludniowej pogodzie...
(Babciu, przyjedz znowu! Postaramy sie o lepsza pogode!)
Wolalysmy naszego kolege, Pawia.. ale tym razem nie chcial pokazac ogona... ;)Ale w ramach innych atrakcji moglam pojezdzic na rowerku... a pozniej napic sie mojego ulubionego soczku... oczywiscie przez slomke! Teraz Babcia juz wyjechala :(
Chodze do parku z Mama......i z Leo.. ale on poki co tylko spi w wozku... (albo i nie spi tylko marudzi.. roznie to z nim bywa...) W parku mozna wymyslac rozne zajecia... ...zbieranie listkow, kamieni, patyczkow...
...wykorzystwanie tych patyczkow do roznych ciekawych rzeczy...
obserwowanie mrowek i ptaszkow, sluchanie sowy...
...albo po prostu najzwyklejsze ganianie po parku ;)
Tak nam mijaja popoludnia...

No comments: