Przez ostatnie tygodnie troche bylo tych wizyt w parku z Babcia... dobrze ze chociaz "pozegnanie z parkiem" odbylo sie przy prawdziwie poludniowej pogodzie...
(Babciu, przyjedz znowu! Postaramy sie o lepsza pogode!)
Chodze do parku z Mama...
...i z Leo.. ale on poki co tylko spi w wozku... (albo i nie spi tylko marudzi.. roznie to z nim bywa...)
W parku mozna wymyslac rozne zajecia...
...zbieranie listkow, kamieni, patyczkow...
...wykorzystwanie tych patyczkow do roznych ciekawych rzeczy...
No comments:
Post a Comment